Klient nasz pan?

Każdy z nas wielokrotnie zetknął się z powiedzeniem "klient nasz pan". Jest ono używane w najróżniejszych sytuacjach i okolicznościach, ale jakie ma ono przełożenie na świat biznesu, a zwłaszcza handlu? Bardzo wiele osób błędnie interpretuje tę zasadę. Przekonać się można o tym zwłaszcza przy prowadzeniu naboru na stanowisko sprzedawcy. Wystarczy zapytać potencjalnego kandydata, czy zgadza się z tym powiedzeniem. Gwarantuję, że przynajmniej osiemdziesiąt procent kandydatów odpowie twierdząco. Zapytaj o rozumienie jego znaczenia. W odpowiedzi otrzymasz całe litanie, że nie ma sytuacji w której klient nie ma racji, że o klienta należy dbać pod każdym względem. Co gorsza, wielu właścicieli firm handlowych się z tym zgadza. A prawidłowa interpretacja tej zasady, jest dziecinnie prosta- chodzi o wychodzenie na przeciw potrzebom klienta. Potrzebom, które de facto… sami powinniśmy kreować. Nie myl tego z koniecznością uznawania wszystkich pretensji klienta, nie o to w handlu chodzi. Ty wiesz najlepiej jak prowadzić swoją firmę. Kreuj rynek, a potem dąż do jego zaspokojenia- to złota zasada sukcesu. Klient nasz pan? Owszem, ale na naszych zasadach.

Witam! Jestem Kaska i interesuję się finansami i biznesem, prowadzę bloga w formie odskoczni. Na co odzień jestem mamą 2 synków na urlopie wychowawczym. W nie długim czasie wracam do pracy w biurze rachunkowym, dlatego będę na bieżąco aktualizować bloga i zasypywać Was nowymi informacjami.
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.